26/10/2015 | Narzeczeńska, Reportaż ślubny | Tagi: , ,

W POŁUDNIE POD DĘBICĄ

SESJA NARZECZEŃSKA

Zanim Kasia i Przemek wskoczyli w ślubne mundurki, postanowili oddać się naszym aparatom na sesji narzeczeńskiej, którą zrealizowaliśmy w okolicach Tyńca pod Krakowem.

Niżej znajdziecie reportaż z dnia ślubu.

REPORTAŻ

To był nasz pierwszy reportaż, który zaczęliśmy tak wcześnie. I tak daleko jednocześnie. Na przygotowania musieliśmy się zebrać chwilę po 7 rano, zgarnąć fryzjerkę po drodze i dojechać punktualnie do Dębicy – droga autostradą jest tak niesamowicie nudna, że gdyby nie pośpiech, chętniej pojechalibyśmy wioskami. Malownicze ekrany przez niemal 200 km potrafią zmęczyć bardziej, niż kiepska książka przed snem.

Oczywiście, jak przed każdym ślubem, byliśmy nabici energią, więc szybko zabraliśmy się do pracy – a było co fotografować. Wszystkie obrazy, ozdoby, dekoracje i to, co kolorowe w domu, wyszło spod rąk mamy Kasi. Nasze pełne uznanie! (mimo, że u nas w mieszkaniu na próżno szukać kolorów. Chyba, że dla kogoś szary jest kolorem :P).

Dojeżdżając na salę nie mieliśmy pojęcia, co nas czeka. Chłopaki z BrosArt dali niesamowity popis swoich umiejętności prowadzenia zabawy do tego stopnia, że chyba nikt nie miał czasu zjeść ciastka. My również nie mogliśmy usiedzieć, bo goście bawili się od samego wejścia na parkiet (z tego, co nam wiadomo, bo sami czmychnęliśmy nieco wcześniej) do samego rana. Przez tyle godzin!